Rodzinnie. Nietypowy urlop.

Jadąc w ubiegłym roku do Chorwacji miałam pomysł na jeszcze jeden wyjazd.
Niestety, nie wystarczyło ani wolnego, ani lata!

W tym roku wiedziałam, że wtedy zaplanowaną wycieczkę trzeba zrealizować.
Właśnie przez to- a może dzięki temu- mój tegoroczny urlop był inny, niż wszystkie wcześniejsze. Przede wszystkim był baaardzo rodzinny!

źródło
Moi rodzice to raczej typ domowników, więc zarówno im, jak i mi samej na rękę było, że większą część lata spędzałam podróżując z moimi znajomymi (lub do nich).

A nawet jeśli nie byłam u któregoś z nich, to zapewne jechałam na jakiś mecz. Na rodzinne wczasy nie było miejsca w moim nastoletnim życiu. ;)

Z roku na rok podróżowałam coraz więcej. Często te wojaże wykraczały poza czas wyłącznie wakacyjny, jednak nic się nie zmianiało w tym, że wyjeżdżałam głównie z "obcymi", a nawet i w pojedynkę. Nie narzekam- z ludźmi którzy również złapali podróżniczego bakcyla zwiedza się najlepiej, jednak w tym roku zrobiłam to zupełnie inaczej!

Na początku lipca zarezerwowaliśmy pokój w agroturystyce, a już miesiąc później ruszaliśmy w drogę. W trójkę... z moją Babcią!

Powrót po latach.

Po wielu latach słuchania opowieści o Jej rodzinnych stronach, po około 70 latach, gdy się stamtąd wyprowadziła i podejrzewam, że po około 40, gdy była tam ostatni raz (autobusem- na jeden dzień), stwierdziłam, że po pierwsze chcę Ją tam jeszcze raz zabrać, a po drugie sama chcę zobaczyć na własne oczy to wszystko, o czym dotąd tylko słyszałam w opowieściach!

Wiecie, Babcia jak to Babcia. Z roku na rok będzie jej coraz ciężej znieść całodniową podróż, więc póki jest taka możliwość- zapakowaliśmy się w auto i ruszyliśmy!

źródło

Było warto!

Teraz- już po powrocie- mogę stwierdzić, że była to naprawdę dobra decyzja. 
Faktycznie, tamte okolice nie mogą równać się z europejskimi metropoliami, czy alpejskimi krajobrazami-to po prostu zupełnie co innego- jednak to, ile emocji zafundował mi ten wyjazd, a przede wszystkim widok tak bardzo szczęśliwej Babci... zdecydowanie ROBI RÓŻNICĘ!
Dla mnie takie wakacje były czymś wyjątkowym- a już szczególnie z Babcią, ale naprawdę było fajnie.
Przy okazji udało się odwiedzić również kilka typowo podróżniczych destynacji, o czym więcej na pewno napiszę w kolejnych postach! ;)

P.S.
Serdecznie witam Was pod nowym adresem!
Trochę zajęły mi przenosiny, jednak mam nadzieję, że wszyscy rozgościmy się tutaj na dłużej. Pozdrawiam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz