Obserwuj bloga przez e-mail

Wuppertaler Schwebebahn - atrakcja obowiązkowa!

Wuppertaler Schwebebahn - atrakcja obowiązkowa!

Podczas naszych wyjazdów zawsze staram się walczyć z własnymi lękami, czuć później, że od teraz mogę "coś więcej" i coś więcej wiem o sobie.
Moim "rywalem" wciąż jest jednak lęk wysokości- chociaż obecnie go już prawie pokonałam, to czasami daje jeszcze o sobie znać. W jakimś stopniu nauczyłam się już sobie z nim radzić, bo co najdziwniejsze ja wysokości po prostu bardzo lubię, ale dalsza praca nad samą sobą jest tutaj nieunikniona.

Idealna okazja nadarzyła się podczas urlopu w Wuppertalu. Od lokalsów nasłuchałam się, że wizyta w Wuppertalu bez przejażdżki Schwebebahnem nie może zostać zaliczona... więc nie mieliśmy wyboru. Trzeba było spróbować!

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie
źródło


Prawdziwa wycieczka zaczęła się na Oberbarmen Schwebebahn Bahnhof.

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

Tak więc zakupiliśmy bilety i w drogę! Stacją docelową był ostatni przystanek- Vohwinkel.

Kolejka sama w sobie na pewno jest ewenementem. Część trasy pokonuje się nad ulicami miasta, a część nad rzeką. Być może właśnie dlatego, kolejka nazywana jest także Pływającym Tramwajem.

Sama nie wiem, które widoki z góry są lepsze- niewątpliwie jedne i drugie są bardzo ciekawym doświadczeniem!

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

Dodatkowo część trasy przebiega przez teren fabryki Bayer! (a tam poza budynkami fabryki, można przyjrzeć się także rzecze i otaczającym fabrykę skałom, które dla miasta wcale nie są bez znaczenia ;))

Jest to najdłuższa na świecie linia podwieszanej kolejki- ma 13,3km długości oraz 20 stacji.
Łączy dzielnice Oberbarmen/Barmen i Vohwinkel przez Elberfeld.

Dawniej kolejka była oznaką rozwoju i uprzemysłowienia miasta oraz szybko stała się jego symbolem. Dzisiaj znakomicie sprawdza się jako część transportu miejskiego. Wąskie uliczki, wiele aut, a parkingów niekoniecznie tak dużo, więc mieszkańcy chętnie korzystają z tego typu transportu, by szybko i bez problemów przemieszczać się po mieście.

Pierwszy odcinek został uruchomiony już 1 marca 1901 roku! Kto by pomyślał, że już wtedy coś takiego miało “prawo” funkcjonować...

Zaprojektował ją twórca podobnej kolejki w Dreźnie- Eugen Langen.
Dodatkowo warto zaznaczyć, że jej maksymalna prędkość to 60km/h.

21 lipca 1950 między przystankami „Rathausbrücke” i „Adlerbrücke” kolejką podróżował w celach reklamowych młody słoń „Tuffi”. Niestety, zdenerwowany wybił ściankę wagonu i znalazł się lekko ranny w rzece Wupper.
Owe wydarzenie upamiętniono wizerunkiem młodego słonia na ścianie domu w pobliżu rzeki.

źródło:Atamari
Pomimo, że jest to naprawdę bezpieczny środek transportu, to Schwebebahn ma również w swojej historii jeden tragiczny wypadek:
12 kwietnia 1999 o godzinie 5:45, pociąg z prędkością 50 km/godz najechał na pozostawiony na szynie przez remontujących robotników metalowy element. Jeden wagon wyskoczył z szyn i spadł z wysokości 8 m do rzeki Wupper. Zginęło 5 pasażerów, 47 zostało ciężko rannych.

Jednak patrząc na ponad 100 letnią historię tego pociągu, uznać go można za jak najbardziej bezpieczny. Według statystyk było to 5 ofiar śmiertelnych na ponad 1,5 miliarda przetransportowanych pasażerów.

Wrażenia z jazdy? Dla mnie jak najbardziej pozytywne!
Niekiedy trochę kołysało i było widać, że niektórym podróżującym turystom to delikatnie przeszkadzało, ale te małe zachwiania jak i widoki mi się spodobały!

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

Wuppertal, Schwebebahn, kolejka podwieszana, zwiedzanie

W roku szkolnym wagoniki są zatłoczone przez dzieci jadące do lub ze szkoły, więc warto wziąć to pod uwagę planując taką atrakcję! ;)

Dla mieszkańców jest to po prostu normalny środek transportu, więc może zdarzyć się Wam również sytuacja, w której popatrzą się na Was jak na wariatów, gdy będziecie przyglądać się wnętrzu wagonika, bądź fotografować widoki z okna! ;)

Dodatkowo- jeśli mamy ochotę i trochę więcej czasu, naprawdę warto wysiąść na poszczególnych stacjach. Dwa “stare miasta”, zoo, stadion czy nawet same uliczki.. warto to zobaczyć!


INFORMACJE PRAKTYCZNE:


Bilety możecie kupić na większości stacji w znajdujących się tam automatach, ale również w kioskach tuż przy wyjściu na peron. Z tego co wiem, jest także możliwość kupna biletu mobilnie- w telefonie, ale w taką opcję się nie zagłębialiśmy.

Jednorazowy bilet dla dorosłego kosztuje 2,80 euro.
Biblioteka Miejska w Stuttgarcie -idealne miejsce dla wszystkich miłośników książek!

Biblioteka Miejska w Stuttgarcie -idealne miejsce dla wszystkich miłośników książek!

Mówią, że książki nie powinno się oceniać po okładce. Zgadzam się z tym… ale po części! Nic nie szkodzi przecież temu, by dobrej treści towarzyszyła również dobra okładka. Tak samo dobrze wyposażonej bibliotece, może towarzyszyć ciekawe wnętrze!

źródło

Ja osobiście jestem takim trochę typem sroki. Aż głupio się przyznać, ale bardzo bardzo często kupuję „po okładce”, która jest tym pierwszym bodźcem i często decyduje o tym, czy zwrócę na daną pozycję uwagę, czy ominę ją w natłoku całej reszty.
Oczywiście, zanim zapłacę najpierw czytam streszczenie bądź opinie, ale.. no właśnie, mimo wszystko powinna się czymś wyróżniać.
A jak jest z bibliotekami? Czy biblioteka powinna być takim zwyczajnym budynkiem nie wyróżniającym się w okolicy niczym szczególnym, czy wręcz przeciwnie?

Biblioteka na Mailänder Platz w Stuttgarcie, jest filią biblioteki miejskiej. Na pierwszy rzut oka, gmach przypomina taki typowy użytkowy miejski budynek, jednak po dokładniejszym rozeznaniu i zajrzeniu do wnętrza, przekonać się można, że nie jest on taki całkowicie zwyczajny.

źródło
Konieczność przeniesienia zbiorów z zabytkowego Pałacu Wilhelma, gdzie wcześniej funkcjonowała biblioteka, nastąpiła samoistnie, wraz z powiększającym się księgozbiorem. Ogłoszono zatem konkurs, w którym z ponad 200 prac, został wybrany projekt autorstwa południowokoreańskiego architekta Eun Young Yi.

Machina ruszyła. Koszt budowy wyniósł prawie 80 milionów euro, lecz dzięki takim nakładom, 24 października 2011 roku mieszkańcy miasta mogli cieszyć się nową, większą i wyjątkową biblioteką.

Z jednej strony biblioteka jak biblioteka, jednak jej wizja była już bardziej wyjątkowy niż bywa to zazwyczaj.
Najważniejszą funkcję budynku- czyli oczywiście biblioteczną- podkreślono poprzez umieszczenie na elewacji każdej z zewnętrznych ścian napisu „Biblioteka” w czterech językach.
Od północnej strony widnieje niemieckie „Bibliothek”, od zachodniej angielskie „Library”, południowa to natomiast arabskie „مكتبة" (maktaba) , a wschodnią zdobi koreańskie „도서관”(doseogwan)
Za dnia elewacja to odcienie szarości, jednak po zmroku rozświetlają ją kolorowe światła, które jeszcze bardziej eksponują nowoczesny charakter tego miejsca.

Centralnie we wnętrzu tego budynku dominuje otwarta przestrzeń, która ograniczona jest od góry przeszklonym dachem, a po bokach dookoła niej skupiają się balkony i piętra przepełnione bibliotecznymi regałami, na których poustawiano liczne książki.
Galeria z tak dużą przestrzenią ma służyć jako wypełniona światłem czytelnia.

źródło
Ten budynek to nie tylko biblioteka, ale również obiekty jej towarzyszące. Poza wypożyczalnią książek, w środku mieści się także sala widowiskowa na 300 osób oraz kawiarnia.

źródło
Mnie wnętrze tej biblioteki zachwyciło już za pierwszym razem, gdy gdzieś w czeluściach internetu przypadkiem trafiłam na przedstawiające je zdjęcie… i prawdę powiedziawszy idealnie pasuje do mojego obraz Stuttgartu, który mam przed oczami jeszcze z przed kilku lat.
Zaczęłam się nawet zastanawiać, czy przypadkiem nie widziałam tego gmachu na żywo, chociaż wtedy wydawało mi się, że to biurowiec. Na pewno przy następnej wizycie nie odmówię sobie przyjemności wstąpienia tam, chociażby na chwilę, bo przyznam szczerze, że mnie ten projekt urzekł!

Lubicie takie miejsca, czy jednak wolicie w tym przypadku tradycję?
Copyright © Traviollini , Blogger